Am I retarded?
luty 11, 2008 at 10:11 przed południem | In po mojemu |Dzisiaj śmiejemy się z kolejnego łosia który nie umie najprostszej
rzeczy zrobić… tylko że tym razem nowość - łosiem jestem ja, czyli
krótka historia o tym jak spędziłem 4 godziny na uruchamianiu
powiadomień o zdarzeniach w Gajim ;)
No więc stoi ten Debian świeżo postawiony, nie Unstable co prawda
ale Testing, nówka sztuka nie śmigana. Netinstall znaczy się, kilkaset
mega raptem, bez Xorga nawet. Żeby lepiej był dopasowany, żeby
w nim było tylko to co niezbędne, żeby cały system zajmował mniej
niż 1 giga :)
No to jedziemy - xserver, kde-core, kdm… jest dobrze, jesteśmy w domu.
Od klepnięcia “formatuj hda1 i hda4″ minęła może z godzina. System
nadal świeżynka, nawet Amarok jeszcze kolekcji nie zbudował :) Jabbera
trzeba, znaczy Gajim.
# sudo dpkg -i gajim-svn_20080210-1_i386.deb
Dodajemy konta, tworzymy profile… kurde, nie działają powiadomienia.
Znaczy takie fajne pop-up’y się nie pojawiają. Kiedyś się pojawiały -
informowały o nowo połączonych ludzikach, o poczcie na GMail… coś tam
trzeba było doinstalować… guglujemy… no pewnie że notification-daemon…
rach ciach ciach i po krzyku… nie kurde, dalej nie działa… co na to gugiel?
nic, powinno działać… więcej gugla… sprawdźmy sobie czy to w ogóle
w systemie działa
# notify-send juz powoli sie denerwuje
# bash: notify-send command not found
aaaa libnotify, no pewnie… że też takie głupi byłem i od 30 minut się z tym
męczę… kurde, nie działa? nadal? jak to nie działa… dobra spokojnie… może
jakoś po kolei, systematycznie… po pierwsze
# test -n “${DBUS_SESSION_BUS_ADDRESS}” && echo
“Dbus is in da haus” || echo “No”
# Dbus is in da haus
Dobra, jest ok, dalej…
# ps aux | grep notification
# kabzior 4233 0.0 0.9 19164 9752 S 20:07 0:00 /usr/lib/notification-daemon/notification-daemon
dbus jest, n-d jest… znaczy powinno działać…
# notify-send siedze juz nad tym conajmniej godzine
O jakie ładne okienko! I informuje mnie że już siedzę ponad godzinę
nad tymi powiadomieniami… hmmm…
No dobra, ale co z tego skoro one nadal nie działają… może wycieli
powiadomienia w wersji SVN? Nieprawdopodobne, ale trochę na zasadzie
“jak nie możesz znaleźć kluczy to szukasz ich nawet w miejscu w którym
wiesz że ich nie będzie”
# sudo aptitude remove gajim && sudo aptitude install gajim
No i mamy 0.11.coś_tam z repo… ale powiadomień nadal nie mamy…
tego gugla to już chyba całego przeczytałem, czas poczytać coś innego:
# apt-cache search notify
# apt-cache search notification
Co przeoczyłem? Jakiego małego pliczku, tego jednego jedynego pliczusia
nie zainstalowałem? W imię posiadania idealnie dopasowanego systemu
który będzie zajmował mniej niż 1 giga i śmigał jak ta lala… tylko że bez
powiadomień… libnotify, libnotify-bin, python-dbus bo to przecież w
Pythonie pisane… kurde, walić idealnie dopasowany system, gotowy jestem
zainstalować wszystko co ma notif* w nazwie! Mniej więcej godzinę i pół
paczki papierosów później przypomniało mi się że Gajim ma fajnych
developerów… zwłaszcza Asterixa, pomagają w wielu beznadziejnych
sytuacjach i naprawdę warto czasem pozawracać im… no to raz, dwa
“Our room is gajim@conference.gajim.org You are welcome to join and
communicate with us.”
No to jak welcome to welcome:
kabzior: hi, i really need some help with setting up notifications,
i’ve tried like everything i could google and still not working
tux: have you installed libnotify ?
kabzior: yes, libnotify, libnotify-bin notification-deamon…
kabzior: notify-send test in terminal gives pop-up with “test”
asterix: kabzior: python-dbus ?
kabzior: yes, python-dbus also installed
kabzior: libnotification-dev - i don’t have this one i’ve just
noticed - should i install?
asterix: could you try gajim-remote toggle_roster_appearance
in a console? does that work?
tux: kabzior, no
asterix: kabzior: no no need of -dev package
tux: *-dev files are needed when compiling things
tux: (usually=
kabzior: gajim-remote toggle_roster_appearance does nothing right now
asterix: kabzior: ha no dbus is not working on your machine
kabzior: well acording to help in gajim wiki
kabzior: d-bus is running
kabzior: test -n “${DBUS_SESSION_BUS_ADDRESS}” && echo
“Yes, Dbus session is present” || echo “No”
Yes, Dbus session is present
kabzior: sorry, just noticed taht “gajim-remote toggle_roster_appearance”
shows/hides main window - don’t know what it means
asterix: ha ok
asterix: so dbus is working :)
asterix: is notification-daemon running?
kabzior: i think so
kabzior: kabzior 4233 0.0 0.9 19164 9752 ? S 22:20 0:00 /usr/lib/notification-daemon/notification-daemon
asterix: yes ok
asterix: and what make you think they are not working?
asterix: they = notifications
kabzior: pop-ups won’t show up
asterix: haa that’s not the same
kabzior: they used to inform about new messages
kabzior: and new mail in gmail
asterix: edit -> preferences
asterix: notifications tab
asterix: when a new event is received: what is configured here?
kabzior: yes, it’s like first place i’ve checked
kabzior: its “nottify me” (or something like this, my version is polish)
kabzior: its not “open window” and not “show only in roster”
asterix: ok
asterix: and is “allow popups when I’m away” enabled ?
kabzior: OMG
asterix: :)
tux: pwnt
tux: :D
kabzior: no way :D
kabzior: really big thanks :)
asterix: kabzior: haha no pb
tux: /me ducks
kabzior: well it’s official - i’m retarded :D
Z pozdrowieniami dla wszystkich ślepych :)))
Liczba komentarzy: 8 »
Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack
Dodaj komentarz
Blog at WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.
hehe.
przykład z soboty… nie łączy mnie z siecią. Jako że przyzwyczajony jestem do tego że w weekend coś nie działa - dzwonię do operatora z informacją że mają zwieszkę… po 30 minutach dzwonię ponownie… po 30 ponownie… oni mówią że na 100% jest wszystko ok - że sąsiad ma internet więc u mnie musi być! Ja że nie mam, że miga mi ikonka połączenia… i tak jeszcze z 3 razy. W końcu się poddali i powiedzieli że po weekendzie przyjdą sprawdzą sami. Jeszcze na koniec rzucili - “a kabel sieciowy dobrze podłączony?” - oczywiście że dobrze podłączony, przecież w piątek zmieniałem biurko pod komputer, wszystkie kabelki ładnie pospinane, na 100% dobrze podłączony - przecież nie dzwoniłbym bez sprawdzenia..
Po godzinie różnych kombinacji, tysiącach restartów, poszukiwań drugiej karty sieciowej w szafce… w końcu upadłem na kolana żeby zaglądnąć w tył obudowy…
Cóż… kabelki to trzeba dociskać… dociskać…
Komentarz autor tomasiek — luty 11, 2008 #
i pomyśleć że człowiek się śmieje jak słyszy że w Ameryce jak dzwonisz do heldesku to nieważne jaki masz problem, pierwsze pytanie brzmi “czy mógłby pan sprawdzić czy komputer jest włączony do prądu/sieci” ;)))
Komentarz autor kabzior — luty 11, 2008 #
Po co sobie tym głowę zawracać, skoro można korzystać z Windows? To musi być hobby…
Komentarz autor Moon — luty 11, 2008 #
W tym przypadku - jest wersja tego programu na MS Windows i tam sytuacja niczym by się nie różniła - tak samo trzeba zaznaczyć ptaszka w okienku ;)
A hobby swoją drogą, tak jak można np robić zdjęcia wciśnięciem guzika na automacie i nie martwić się o resztę, a można się bawić dłuuuugo w ustawianie parametrów na manualu :)
Komentarz autor kabzior — luty 11, 2008 #
Nie czytałam tego dokładnie, bo prawie nic bym nie zrozumiała…
Nie fotografuję, może kiedyś zacznę, ale będzie to bardzo męczące, bo nawet edycja zdjęć zeskanowanych zajmowała mi całe godziny zanim osiągnęłam zadowalający efekt :)
Komentarz autor Moon — luty 11, 2008 #
I jak tu nie kochac takich zabaw?
Komentarz autor Faraon — luty 11, 2008 #
Boskie - naprawdę lubię do ciebie zaglądać i czytać takie “życiowe” historie ;)
Komentarz autor klipnicki — luty 12, 2008 #
Dziękuję, miło mi :)
Komentarz autor kabzior — luty 13, 2008 #